Ateizm to stanowisko lub pogląd filozoficzny, który odrzuca wiarę w istnienie boga lub bogów. Definicja ta może być rozumiana w różny sposób, w zależności od kontekstu i stopnia krytyki wobec religii. Oto najczęściej spotykane definicje:
1. Ateizm jako brak wiary w bogów (definicja szeroka)
Ateizm oznacza brak wiary w istnienie jakichkolwiek bóstw. W tym ujęciu ateizm nie wymaga aktywnego zaprzeczenia istnienia boga, a jedynie stwierdzenia, że dana osoba nie wierzy w bogów. Taki ateizm jest czasami określany jako słaby ateizm.
Dla przykładu będzie to osoba, która nie znalazła wystarczających dowodów na rzecz istnienia bogów (w ogólnym względzie) jak i konkretnego boga.
2. Ateizm jako zaprzeczenie istnienia bogów (definicja wąska)
Ateizm oznacza przekonanie, że bogowie nie istnieją. W tym sensie ateizm to aktywna negacja istnienia boga lub bogów, oparta na argumentacji filozoficznej, naukowej lub logicznej. Taki ateizm nazywa się często silnym ateizmem.
To podejście jest rzadziej spotykane i nie zawsze łatwe do utrzymania. Tak jak np. można stosunkowo łatwo wskazać problemy logiczne dla konkretnej religii (np. chrześcijaństwo) i w ten sposób zaprzeczyć istnienia tego konkretnego boga, tak zaprzeczenie, że żaden bóg nie istnieje jest trudne, jeśli nie niemożliwe.
Bierze się to z faktu, że nie można (lub jest to obwarowane wieloma założeniami) udowodnić negacji.
3. Ateizm filozoficzny
W kontekście filozoficznym ateizm to stanowisko odrzucające teizm (wiarę w istnienie osobowego boga lub bogów), często podparte argumentami dotyczącymi braku dowodów, problemów logicznych w koncepcji bóstwa (np. problem zła), czy materialistycznego obrazu świata.
4. Ateizm praktyczny (areligijność)
W praktycznym ujęciu ateizm oznacza życie tak, jakby bogowie nie istnieli, bez konieczności wyrażania filozoficznych lub teoretycznych przekonań. Jest to bardziej postawa niż stanowisko.
Etymologia słowa ateizm
Słowo ateizm pochodzi od greckiego słowa ἄθεος (átheos), które jest złożeniem dwóch elementów:
α- (a-) – grecki przedrostek oznaczający negację lub brak, podobny do „bez” w języku polskim.
θεός (theos) – „bóg”.
Razem átheos oznaczało dosłownie „bez boga” lub „pozbawiony boga”. W starożytności termin ten miał często negatywne konotacje i mógł być używany jako oskarżenie wobec osób, które odrzucały tradycyjne bóstwa danej społeczności, niekoniecznie jednak w sensie całkowitego zaprzeczenia istnienia bóstw.
W języku polskim termin „ateizm” przeszedł przez łacińskie atheismus, które było bezpośrednim tłumaczeniem greckiego pojęcia. W łacinie (i późniejszych językach europejskich) pojęcie to zaczęło nabierać bardziej filozoficznego charakteru, odnosząc się do poglądu negującego istnienie jakichkolwiek bogów.
Pierwsze znane użycie terminu w formie podobnej do współczesnego rozumienia pojawiło się w XVI wieku w Europie, kiedy rozważania teologiczne i filozoficzne zaczęły nabierać bardziej racjonalnego charakteru. Współczesny ateizm to pogląd filozoficzny, który odrzuca wiarę w istnienie boga lub bogów.
Krótka historia ateizmu
1. Starożytność
Starożytna Grecja i Rzym
Pre-sokratejscy filozofowie: Już w VI–V w. p.n.e. pojawiały się idee kwestionujące istnienie bogów lub ich wpływ na świat.
Ksenofanes z Kolofonu krytykował antropomorficzny obraz bogów, twierdząc, że ludzie tworzą bogów na swoje podobieństwo.
Demokryt i Epikur rozwijali materialistyczne koncepcje świata, które redukowały znaczenie bogów w wyjaśnianiu rzeczywistości.
Sofiści: Tacy jak Protagoras, twierdzili, że istnienie bogów jest niepewne („Człowiek jest miarą wszystkich rzeczy”).
Diagoras z Melos: Uważany za jednego z pierwszych otwartych ateistów w historii, krytykował religię i rytuały jako przesądy.
Indie i Wschód
Charwaka: Indyjska szkoła filozoficzna (VI w. p.n.e.) propagowała materializm i odrzucała zarówno istnienie bogów, jak i życie pozagrobowe.
Buddyzm i dżinizm: Choć nie są ateistyczne w ścisłym sensie, te systemy filozoficzne nie uznają bogów za istotnych w procesie duchowego wyzwolenia.
2. Średniowiecze
W średniowiecznej Europie ateizm był rzadkością, głównie z powodu dominacji chrześcijaństwa i ścisłej kontroli religijnej. Otwarty ateizm był nie tylko społecznie potępiany, ale także karany śmiercią jako herezja.
Islam i nauka: Filozofowie muzułmańscy, jak Al-Farabi czy Ibn Rushd (Awerroes), nie byli ateistami, ale rozwijali idee racjonalizmu, które mogły podważać dosłowną interpretację religii.
Scholastyka: W Europie intelektualiści, tacy jak Tomasz z Akwinu, próbowali pogodzić wiarę z rozumem, co otworzyło drogę do przyszłych krytycznych analiz religii.
3. Renesans i Oświecenie
Renesans (XIV–XVII w.) i Oświecenie (XVII–XVIII w.) przyniosły nowe spojrzenie na religię i Boga, rozwijając fundamenty nowoczesnego ateizmu.
Renesans
Wzrost zainteresowania nauką, sztuką i klasyczną filozofią osłabił wszechobecny wpływ Kościoła.
Humanizm: Kładł nacisk na znaczenie człowieka i racjonalnego myślenia, co podważało dogmatyczną wiarę.
Oświecenie
Krytyka religii: Filozofowie, tacy jak Voltaire, Denis Diderot czy Paul-Henri Thiry d’Holbach, kwestionowali rolę religii w społeczeństwie.
Deizm i ateizm: Niektórzy myśliciele (jak Voltaire) przyjmowali deizm, uznając istnienie boga jako stwórcy, ale odrzucając religie zorganizowane. Inni, jak d’Holbach, otwarcie promowali materialistyczny ateizm.
Rozwój nauki, zwłaszcza dzieła Newtona i Darwina, dostarczał alternatywnych wyjaśnień dla powstania i funkcjonowania świata bez odwoływania się do Boga.
4. XIX wiek
W XIX wieku ateizm zyskał na popularności dzięki rozwojowi nauki, filozofii i ruchów społecznych.
Darwinizm: Publikacja „O powstawaniu gatunków” (1859) Charlesa Darwina dostarczyła naukowych podstaw dla naturalistycznych wyjaśnień życia, podważając biblijne relacje stworzenia. Tutaj bardzo ciekawy wątek można pogłębić w odcinku Radia Naukowego o Darwinie
Filozofia:
Ludwig Feuerbach twierdził, że bogowie są projekcją ludzkich pragnień i ideałów.
Karl Marx uważał religię za „opium dla ludu”, narzędzie kontroli społecznej.
Friedrich Nietzsche ogłosił „śmierć Boga” i podkreślał konieczność tworzenia nowych wartości w świecie bez boskiego autorytetu.
5. XX i XXI wiek
Ateizm stał się bardziej widoczny w nowoczesnym społeczeństwie dzięki sekularyzacji, postępom nauki i ruchom humanistycznym.
Ruchy świeckie i humanistyczne
Rozwój ruchów sekularystycznych dążył do oddzielenia Kościoła od państwa.
Organizacje humanistyczne promowały życie oparte na etyce i racjonalizmie, bez odwoływania się do wiary w Boga.
Ateizm naukowy
Nauka, szczególnie fizyka i biologia, zaczęła oferować coraz bardziej zaawansowane wyjaśnienia powstania wszechświata i życia, zmniejszając rolę Boga jako „pierwszej przyczyny”.
Postaci takie jak Richard Dawkins i Stephen Hawking stały się znane dzięki promowaniu ateizmu i krytyce religii.
Ateizm współczesny
Coraz więcej osób deklaruje się jako ateiści lub agnostycy, szczególnie w krajach rozwiniętych.
Ateizm pozostaje jednak kontrowersyjny w wielu regionach świata, gdzie dominują tradycyjne religie.
Jakie są główne mity na temat ateizmu?
1. Ateizm to wiara w to, że Boga nie ma
Mit: Ateizm to inny rodzaj wiary, przeciwstawny teizmowi.
Rzeczywistość: Ateizm w swojej szerokiej definicji to brak wiary w istnienie boga lub bogów. Nie musi to oznaczać aktywnego przekonania, że bogowie nie istnieją – dla wielu ateistów to po prostu brak przekonania z powodu braku dowodów.
2. Ateizm to nihilizm
Mit: Ateizm prowadzi do nihilizmu, czyli przekonania, że życie nie ma sensu, wartości i znaczenia.
Rzeczywistość: Ateizm nie zakłada, że życie jest pozbawione sensu. Wielu ateistów znajduje sens i wartość w relacjach międzyludzkich, nauce, sztuce czy dążeniu do poprawy świata. Ateizm odrzuca jedynie transcendentne (zewnętrzne) źródło sensu, takie jak bóstwa.
3. Ateizm to religia
Mit: Ateizm to religia lub organizacja z własnymi zasadami, doktrynami i liderami.
Rzeczywistość: Ateizm nie jest religią. Nie ma świętych ksiąg, rytuałów ani dogmatów. Ateizm to brak wiary w bogów, a ateiści mogą mieć bardzo różne poglądy na świat i moralność. Posługując się przykładem, jeśli nie zbierasz znaczków pocztowych, to nie znaczy, że tworzysz z tego religię „antyfilatelistyczną”. Mit bierze się raczej z powszechności religii i tego, że inne osoby od czasu do czasu nie mogą uwierzyć, że można w ten sposób funkcjonować.
4. Ateizm oznacza brak moralności
Mit: Bez wiary w Boga ateiści nie mają podstaw do rozróżniania dobra od zła.
Rzeczywistość: Ateizm nie wyklucza moralności. Ateistyczne systemy etyczne mogą być oparte na racjonalności, empatii, zasadach współpracy społecznej i doświadczeniach życiowych. Wiele osób postępuje etycznie niezależnie od przekonań religijnych. Można nawet powiedzieć, że ateiści są bardziej moralni niż np. chrześcijanie. Tutaj zapraszam do mojego super quizu o chrześcijaństwie i jego moralności.
5. Ateizm oznacza nienawiść do religii
Mit: Ateiści nienawidzą religii i chcą ją zniszczyć. Czasem formułowane jako: ateiści obrażeni są na boga.
Rzeczywistość: Chociaż niektórzy ateiści krytykują religię, wielu szanuje wolność religijną i prawo innych do wierzeń. Ateizm nie zawsze wiąże się z antyreligijnością – to po prostu brak wiary w bogów.
6. Ateiści wierzą w naukę zamiast w Boga
Mit: Nauka jest „religią” ateistów.
Rzeczywistość: Większość ateistów szanuje naukę jako narzędzie do poznawania rzeczywistości, ale nauka nie jest obiektem wiary, a metodą opartą na dowodach i falsyfikowalności. Ateizm nie jest równoznaczny z „wiarą” w naukę. Nauka nie jest wiarą – jest metodą opisywania świata.
7. Ateizm jest nowoczesnym zjawiskiem
Mit: Ateizm to produkt współczesności, wynikający z sekularyzacji i rozwoju nauki.
Rzeczywistość: Myśli ateistyczne istniały już w starożytności (np. w filozofiach greckich, jak epikureizm, i w tradycji indyjskiej Charwaka). Współczesny ateizm jest po prostu bardziej widoczny z powodu zmniejszonego wpływu religii na społeczeństwa.
8. Ateizm jest jednoznaczny i jednolity
Mit: Ateiści mają jednolity światopogląd i wspólne przekonania.
Rzeczywistość: Ateizm oznacza jedynie brak wiary w bogów. Poza tym ateiści mogą różnić się w kwestiach politycznych, filozoficznych, etycznych i innych. Istnieją np. ateiści duchowi, materialistyczni, humanistyczni czy egzystencjalni. Podkreślę to jeszcze raz ateizm mówi jedynie o braku przekonania w istnienie boga. Niczego więcej!
9. Ateizm prowadzi do złych czynów
Mit: Bez boga ateiści częściej popełniają zbrodnie lub działają w sposób niemoralny.
Rzeczywistość: Badania socjologiczne nie wykazują związku między ateizmem a większą skłonnością do niemoralnych działań. Kraje o wysokim odsetku ateistów, takie jak kraje skandynawskie, często mają wysoki poziom dobrobytu społecznego i niski poziom przestępczości. Często można słyszeć argument: jeśli nie zasady od boga, to co Cię powstrzymuje przed mordowaniem innych? Odwróćmy więc to pytanie i zapytajmy, czy osoba wierząca powstrzymuje się przed mordowaniem tylko dlatego, że istnieje bóg? Czy samo to pytanie nie brzmi już niedorzecznie?
10. Ateizm jest „fazą buntu”
Mit: Ateizm to przejściowa faza buntu młodych ludzi wobec rodziny i tradycji religijnej.
Rzeczywistość: Choć niektórzy młodzi ludzie odrzucają religię w ramach buntu, wielu ateistów dochodzi do swoich przekonań w wyniku długotrwałej refleksji, analizy dowodów i poszukiwania prawdy. Zdarza się nawet, że to ateiście wiedzą więcej o religii, z której zrezygnowali, bo właśnie podjęli świadomą decyzję.
Dlaczego ludzie zostają ateistami?
Jest sporo czynników. I od razu warto wspomnieć, że nie wszystkie będą „dobre” czy „właściwe”. Niektóre będą słabsze inne silniejsze. Nie ma jednej odpowiedzi i jednej „społeczności”. Będą osoby, które będą w stanie podać bardzo konkretne i logiczne powody oraz takie, które nie będą.
Czy ateizm jest zawsze wynikiem naukowego podejścia? Nie zawsze. Choć wielu ateistów opiera swoje przekonania na nauce, są też osoby, które przyjmują ateizm z powodów osobistych, emocjonalnych lub społecznych. Ateizm może wynikać z braku zainteresowania religią, chęci unikania dogmatów lub rozczarowania wiarą, a niekoniecznie z dogłębnej analizy naukowej.
1. Czynniki wpływające na decyzję o byciu ateistą
a) Brak przekonujących dowodów na istnienie Boga
Wielu ludzi staje się ateistami, ponieważ nie znajduje wystarczających dowodów na istnienie boga lub bogów. Ateizm może wynikać z braku przekonania, a nie z aktywnego zaprzeczenia.
b) Krytyczne myślenie i sceptycyzm
Ateizm często rozwija się w wyniku krytycznego podejścia do wiary religijnej i tradycji. Sceptycyzm wobec nadprzyrodzonych twierdzeń jest podstawą dla wielu ateistów.
c) Wpływ nauki i edukacji
Nauka dostarcza naturalistycznych wyjaśnień dla zjawisk, które wcześniej były przypisywane bogom (np. stworzenie wszechświata, życie na Ziemi). Zrozumienie naukowych metod i teorii, takich jak ewolucja czy Wielki Wybuch, często prowadzi do ateistycznego światopoglądu.
d) Sekularyzacja i kultura
W społeczeństwach, gdzie religia odgrywa mniejszą rolę, więcej osób ma możliwość kwestionowania wiary bez społecznych reperkusji. Sekularyzacja sprzyja rozwojowi ateistycznych postaw.
2. Doświadczenia życiowe prowadzące do ateizmu
a) Utrata wiary religijnej
Dla wielu ludzi ateizm jest wynikiem odejścia od wiary, często po procesie zwątpienia lub kryzysu duchowego. Może to być związane z:
Rozczarowaniem instytucjami religijnymi (np. skandale w Kościele).
Brakiem odpowiedzi na osobiste tragedie lub trudne pytania.
b) Trauma lub bolesne doświadczenia
Doświadczenia takie jak strata bliskiej osoby, wojna czy niesprawiedliwość mogą prowadzić do pytania, dlaczego dobry i wszechmocny Bóg pozwala na cierpienie (problem zła).
c) Wychowanie
Ludzie wychowani w rodzinach areligijnych lub w środowiskach, gdzie religia nie była istotna, często pozostają ateistami, ponieważ nie mieli okazji przyjąć wierzeń religijnych.
d) Konfrontacja z różnorodnością religijną
Spotkanie z różnymi religiami i ich wzajemnie wykluczającymi się dogmatami może prowadzić do wniosku, że żadna z nich nie jest prawdziwa.
3. Ateizm jako wynik naukowego podejścia do rzeczywistości
a) Naturalizm filozoficzny
Ateizm jest często powiązany z naturalistycznym podejściem, które zakłada, że wszystko w rzeczywistości można wyjaśnić za pomocą praw przyrody, bez odwoływania się do nadprzyrodzoności.
b) Zastępowanie religii nauką
Dla wielu ateistów nauka dostarcza lepszych, bardziej spójnych i opartych na dowodach wyjaśnień dotyczących powstania świata, życia i moralności niż religia.
c) Odporność na argumenty z wiary
Podejście naukowe opiera się na falsyfikowalności i dowodach. Religijne twierdzenia, które nie spełniają tych kryteriów, często są odrzucane przez osoby o naukowym sposobie myślenia.
4. Psychologiczne i społeczne czynniki
a) Autonomia intelektualna
Niektórzy ludzie odrzucają religię jako formę kontroli lub ograniczania wolności myślenia. Ateizm może być wyrazem niezależności intelektualnej.
b) Potrzeba spójności i logiki
Religijne dogmaty, które wydają się sprzeczne logicznie (np. istnienie wszechmocnego Boga i obecność zła), mogą być nieakceptowalne dla ludzi poszukujących spójnych wyjaśnień.
c) Wspólnota i wsparcie
W niektórych przypadkach, ludzie stają się ateistami, ponieważ znajdują wsparcie i wspólnotę w grupach ateistycznych lub humanistycznych.
Ateizm – podsumowanie
Było sporo książkowej wiedzy i definicji. Temat zazwyczaj nie jest tak jednoznaczny i każda jedna osoba ma swoje powody dlaczego przestała wierzyć. Nie zmienia to jednak faktu i to stanowi rdzeń tego artykułu, że ateizm, mimo narosłych mitów jest tylko i aż brakiem przekonania, że bóg istnieje.
Myślę sobie, że byłoby dużo łatwiej rozmawiać z osobami wierzącymi, gdyby zaakceptowały ten fakt, bo to będzie dawało dobry punkt wyjścia do dalszych rozmów.
A to dlatego, że tzw.”burden of proof” – czyli „ciężar dowodu” leży po stronie, która twierdzi, że coś istnieje (tzw. pozytywne twierdzenie jak właśnie „czarne łabędzie istnieją” czy „bóg istnieje”). W tym przypadku będzie to właśnie osoba wierząca, a nie ateista. Nie muszę przecież nikogo przekonywać, że nie jestem filatelistą?
Cześć, mam na imię Piotrek. Dziś zadaję pytanie – Jak interpretujesz swoją świętą księgę? Dosłownie czy jako przenośnia? Żeby to lepiej zrozumieć i dodać jeszcze jedno pytanie na końcu. Zerknijmy najpierw na 3 przykłady, które nam pomogą.
Zabicie swojego nieposłusznego dziecka
Jeśli Twój syn jest nieposłuszny, zabierasz go do starszyzny, a ona wydaje werdykt i idziecie za miasto go ukamienować. Ciekawe, że nie ma tam mowy o nieposłusznej córce?Interpretacja mówi, że to prawo chroniło te jednostki przez niesłusznym samosądem. Że to taki zabieg (chyba Boga), żeby nas chronić. Nie należy więc tego przykładu traktować tak dosłownie. Liczy się kontekst kulturowy.
Z drugiej strony mamy potop
Wszelkie badania potwierdzają (źródło do ciekawego wyjaśnienia – https://www.youtube.com/watch?v=5svTzxVa-xQ ), że nie było światowego potopu. Nie byłby on zresztą możliwy – źródło. Traktujemy więc swobodnie tę historię jako przypowieść pokazująca, że trzeba słuchać się Boga, bo jak nie to zabije wszystkich – nawet nienarodzone dzieci.
A z trzeciej mamy coś bardzo dosłownego – kazanie na górze
Ewangelia wg św. Mateusza 5:17-20 Znów bardzo dokładnie wskazane, że Jezus przyszedł wypełnić Prawo i nie można go zmieniać. Jak to interpretować? Czy mam teraz wyrzucić moją bluzę bo jest tam bawełna i len?
Już wiesz dlaczego jest to takie ważne? Ponieważ od sposobu interpretacji zależy wszystko. To czy pozwalamy na niewolnictwo czy jednak nie. To czy zgadzamy się na zabijanie niewinnych, czy Bo interpretacji jest wiele. Mamy przecież kontekst kulturowy – kiedyś byli inni ludzie, inne społeczeństwo. Rodzi to jednak pytanie – czy Bóg nie mógł tego przewidzieć? Są tacy, którzy bronią zapisów o niewolnictwie, bo kiedyś były inne czasy i ludzie nie zrozumieliby tego, ale przecież to Bóg! On może chyba wszystko?Jest też interpretacja tekstowa. W to wchodzić mocno nie będę, bo nie czuję się na siłach. Ale Biblia była tłumaczona na wiele języków wiele razy. Część ksiąg trafiło do kanonu, a część nie. Kto o tym zdecydował?
I teraz wracamy do problemu – jak mamy interpretować Pismo Święte? Dosłownie czy jako przenośnię? Pójdę jeszcze dalej – kto ma to powiedzieć? Jasne jest, ze część traktujemy dosłownie, a część jako przypowieść wyjaśniając to kontekstem, przestażałością, innymi czasami itd. Ale kto dał nam prawo? Czy na pewno możemy to zrobić? Czy całej książki nie należy traktować tak samo? Nie ma żadnej instrukcji jak to robić. Bóg przyszedł napisał książkę, rzucił ją nam i powiedział, macie bawcie się.Co człowiek to inna interpretacja. A od Boga powinniśmy wymagać jednak nieco więcej.Kto więc decyduje o sposobie interpretacji? Zostawiam Cię z tym pytaniem. Jeśli znasz odpowiedź – chętnie się dowiem.
W tym odcinku spróbuję czegoś innego. Były w komentarzach propozycje, żebym nie czytał, żeby to było bardziej naturalne, więc teraz zobaczymy co z tego wyjdzie.
Dzisiejszy temat to wierzysz czy wiesz?
Zacznijmy więc od definicji. Tak żebyśmy wiedzieli o czym będziemy mówili. Czyli najpierw powiem czym wg mnie jest wiara, czym będzie wiedza. W tym zamkniętym odcinku, żeby było łatwiej.
Ok.
Czym będzie wiara
Będzie przyjęciem czegoś za pewnik bez wystarczających dowodów. Czyli jest Ci coś wygodnie, wierzysz w to, ale nie potrzebujesz na to żadnych dowodów.
Z drugiej story wiedza
Będzie czymś, będzie przekonaniem ze coś jest prawdziwe, gdy posiadasz wystarczające powody.
Oczywiście nie chciałbym tu wchodzić w definicję prawdy, wiedzy zbyt głęboko, bo się gdzieś zapędzimy niepotrzebnie. Wiadomo, nie ma absolutnej wiedzy, nie ma absolutnej prawdy, chodzi o to żebyśmy byli przekonani do pewnego poziomu/punktu.
Więc czym jest wiara
Tak jak już mamy definicję wiary, nie potrzebujemy żadnych dowodów, żeby wierzyć, żeby uznawać coś za prawdziwe. Fajnie.
No właśnie, we wierze nie musisz nic udowadniać. Bierzesz coś za pewnik, jesteś przekonany że tak jest. I najprawdopodobniej żadne argumenty nie są w stanie zmienić Twojego zdania. Jest to bardzo wygodne przekonanie.
Natomiast to generuje pewne problemy.
Pierwsza rzecz. Nie możesz udowodnić drugiej osobie tego co myślisz, ponieważ bierzesz to za pewnik i nie potrzebujesz na to żadnych dowodów
Kolejnym problemem jest to, że jak bierzesz coś na wiarę nie potrzebujesz nawet dowodów. Wszystkie słowa zapisane w Biblii są Ci do niczego nie potrzebne i nieważne co tam jest zapisane, bo Ty wierzysz, nie wiesz.
Kolejną rzeczą z jaką musimy się zmierzyć jest dyskusja w życiu publicznym. Jeśli próbujesz kogoś namówić, przekonać do swojej racji – nie masz jak do niego dotrzeć. Ty wierzysz, nie wiesz, nie masz żadnych podstaw, fundamentów do tego, żeby powiedzieć mu, że to co uważasz jest słuszne dobre i właściwe.
Ponieważ, jeśli ja mogę wierzyć w coś, Ty możesz wierzyć w coś. Żadne z nas nie potrzebuje żadnych podstaw, żadnych argumentacji, to każdy może powiedzieć wszystko. Dlatego taki sposób dyskutowania, sprowadzający się do tego ja w coś wierzę nie jest skuteczny. Nie jest możliwy nawet bym powiedział.
Z drugiej strony mamy wiedzę, czyli
Możesz albo wierzyć że jest bóg albo wiedzieć, że jest bóg.
Z wiedzą jest inny problem. Jeśli Ty twierdzisz, że bóg istnieje, to na Tobie spoczywa odpowiedzialność udowodnienia tej tezy. Jeśli ja bym mówił, że bóg nie istnieje, to znaczy że na mnie spoczywa ciężar dowodzenia.
I to w gruncie rzeczy byłoby na tyle. Bo nie ma nic pośredniego. Nie możesz trochę wierzyć lub trochę wiedzieć. Albo wierzysz albo wiesz. I teraz warto się zdecydować.
Czy wiesz, że bóg istnieje i musisz wtedy udowodnić jego istnienie, czy wierzysz i wtedy nic Cię nie interesuje. Ale musimy się z kilkoma problemami, które są w moim przekonaniu bardzo duże. Czyli: niemożność przekonania nikogo do swoich racji jeśli np. Ty wierzysz ze homoseksualizm jest zły, to nie możemy o tym dyskutować. Bo ja mogę jednocześnie wierzyć, że krasnoludki istnieją i trzeba dla nich budować bloki. Jest to na poziomie logicznym dwie tak samo absurdalne i bezsensowne stwierdzenia, ponieważ nie mamy jak o tym rozmawiać. Ty jesteś przekonany o swoim, ja jestem przekonany o swoim. To tak jak wierzyć w to, że ziemia jest okrągła – bez sensu.
Chyba że jest coś po środku?
Może można trochę wierzyć albo trochę wiedzieć? Jeśli masz pomysł jak rozwiązać ten problem – daj znać. Bo może gdzieś popełniłem błąd.
Dzięki że wysłuchałeś ten odcinek. Spece od YouTube’a sugerują, że powinienem prosić o lajki, subskrypcje i komentarze. Ja nie jestem do końca przekonany, więc najlepiej zrób jak uważasz. A tymczasem, bawcie się dobrze.
Zdradzę Ci dzisiaj jedną z najtrudniejszych rzeczy jakiej się cały czas uczę. Ale jest szalenie ważna. Będzie to jedyny sposób na to, żeby wygrać kłótnię – a tym sposobem jest nie brać w niej udziału. Bo nie chodzi o to, żeby mieć rację. To że możesz mieć rację, nie zmieni poglądów drugiego człowieka.
Tak łatwo jest być agresywnym, tak łatwo jest wyjść z pozycji wyższości, nakręcić się i zamknąć na argumenty. Brzmi jak truizm, ale ja sam o tym zapomniałem. Ten materiał będzie więc nieco inny. Zadam Ci pytanie.
Dlaczego Twój wybór padł akurat na tego boga?
Wierzysz w niego, to nie pozostawia wątpliwości, ale dlaczego? Jakie są Twoje powody? Pytam, ponieważ chciałbym to lepiej zrozumieć.
Pytam, ponieważ wydaje mi się, że jeśli coś lepiej zrozumiemy, łatwiej nam będzie o tym mówić.
Można by też trochę zamienić pytanie i sformułować je mniej więcej tak: co sprawia, że wierzysz akurat w tego boga, a nie Zeusa? Wszyscy wiemy, że Zeus nie istnieje – ale skąd to wiemy i dlaczego z drugiej strony wiesz, że Twój bóg istnieje?
Albo jeszcze inaczej – dlaczego Bóg (pisany wielką literą), a nie bóg żydowski? Początek książki która jest taka ważna dla jednych i drugich jest taki sam.
Jeśli napiszesz swoje przemyślenie w komentarzu lub napiszesz do mnie będzie mi bardzo miło. Ale chyba najważniejsze, żebyśmy potrafili sami sobie odpowiedzieć na to pytanie.
Podsumowując więc:
dlaczego Twój wybór padł akurat na tego boga?
jaka jest różnica między Twoim bogiem a Zeusem?
jaka jest różnica między Twoim bogiem a bogiem żydowskim?
czy dla Twojej wiary ma znaczenie, jakie jest Twoje miejsce urodzenia?
Podzielę się z Tobą moim spojrzeniem na tę kwestię, ale absolutnie nie zamierzam do niczego Cię przekonywać.
Pierwsza powierzchowna odpowiedź jaka przyszła mi do głowy to: bo tak zostałem wychowany. I to mi długo wystarczało. Później zacząłem patrzeć na Boga bardziej ogólnie. Jako coś w co może wierzyć każdy – bez względu na religię. To szybko jednak zaczęło się kłócić z Biblią.
Zadałem sobie więc pytanie jaka jest różnica między bogiem chrześcijańskim, a panteonem bogów greckich. Nie znalazłem zasadniczych różnic. Oba twory wyjaśniały świat na sposób ludzki – pełen zawiści, małostkowości, słowem czegoś, czego nie powinno oczekiwać się od bytu doskonałego. Oczywiście są pewne różnice, ale one nie miały żadnego znaczenia. Były to kosmetyczne zmiany. W obu przypadkach wciąż wychodził na wierzch brak spójności.
Te pytania jako jedne z wielu zaczęły generować więcej wątpliwości, których, przynajmniej dla mnie, nikt nie był w stanie rozwiać. A później przyszło zrozumienie. Ale o tym kiedy indziej.
Na dziś to koniec. Ale bardzo liczę na Waszą informację zwrotną. Czy ta formuła ma sens. Dajcie proszę znać.
Dziś porozmawiamy o tym, czym jest ateizm. Temat o tyle istotny, ponieważ narosło sporo nieporozumień wokół niego. Niektórzy nawet sugerują, że ateizm jest:
religią lub
chorobą.
Nie jest oczywiście ani jednym, ani drugim. A może jednak?
Zaczniemy od tego jak można definiować ateizm i pomoże to nam znaleźć odpowiedź na te trudne pytania, które przed nim stoją.
Definicja ateizmu
Żeby więc nie przedłużać. Zajmijmy się definicją ateizmu. I tu napotykamy pierwszy problem. Ponieważ internetowe słowniki (PWN czy SJP) podają niepełną definicję ateizmu. Ja stojąc oczywiście na straży prawdy absolutnej – wyjaśnię o co się rozchodzi.
W najbardziej podstawowym znaczeniu ateizm to brak wiary w boga. To znaczy, że ateista nie mówi „boga nie ma”. Nie ma tutaj żadnego założenia. Taki sceptycyzm jest w gruncie rzeczy pozycją wyjściową do każdej koncepcji. Nie wierzę, bo nie mam ku temu podstaw. Czyli, ateizm w najbardziej klasycznym podejściu nie jest zaprzeczeniem istnienia boga. Ateista nie został przekonany, że takowy istnieje. Odrzuca więc te argumenty jako niewystarczające. Jest to więc subtelna, acz znacząca różnica.
Czy na pewno jest to pozycja wyjściowa? Czy ateizm jest właściwą postawą? No… tak. Nie zaczniemy w coś wierzyć, dopóki nie zostaniemy przekonani. Tak samo najpewniej Ty nie wierzysz, że Zeus mieszka na Olimpie i jest szefem innych greckich bogów? Proste? Proste.
I warto tutaj dodać, że istnienie żadnego boga nie zostało jeszcze udowodnione (i raczej nie będzie). Wiem, wiem. Można powiedzieć, że właśnie na tym polega wiara. Ale ten tematu już poruszałem – czy wiara jest dobrym źródłem wiedzy.
Konsekwencje takiego sceptycyzmu są nieco większe i bardzo fascynujące. Bardzo chętnie rozwinę kiedyś ten temat. Mówił o nich sam wielki mistrz. Który nieco ponad 2 tysiące lat temu głosił prawdę, miał swoich uczniów i został skazany na śmierć za to kim był. I w odróżnieniu do Jezusa mamy dowody, że istniał.
No i znów nam wyszedł przydługi wstęp (w sumie to już drugi wstęp w tym odcinku). To teraz z dwoma często pojawiającymi się tekstami:
Ateizm jest religią oraz ateizm to choroba. Czy ja naprawdę muszę odpowiadać na to? Przecież to jest głupie! Już pierwsze wyjaśnienie czym jest ateizm powinny w zupełności wystarczyć. No ale dobra
Ateizm jako religia
Religia to system wierzeń i praktyk określających relacje pomiędzy człowiekiem a bogiem (lekka parafraza Wikipedii)
Więc jako że ateiści nie wierzą w boga, nie ma relacji, więc trudno tworzyć na tej podstawie system wierzeń i praktyk.
Może się komu wydawać, że ateiści skupiają się w grupy i mają nawet jakieś praktyki i obrzędy. I na tej podstawie twierdzi się, że są podobni do religii. Natomiast tak samo wtedy można by powiedzieć o harcerzach, bo też mają swój system i obrzędy…
Jest taki żarcik, że potrzeba ogromnej wiary, żeby zostać ateistą. Tylko że jest mało śmieszny.
Ateizm jako choroba
Będzie on związany najczęściej z problemami z głową:
Mechanizm wyparcia, mózg broni się przed rzeczywistością negując istnienie boga jako negowanie prawdy.
Przeniesienie swojego wewnętrznego gniewu na zewnątrz np. właśnie na religię i na boga.
Tak ateiści są obrażeni na boga.
Wszystko sprowadza się do sugerowania, że ateizm to często problem z racjonalnym myśleniem i być może tak jest. Tylko dlaczego nikt jeszcze nie przedstawił dowodu na istnienie boga, skoro wiemy, że przecież na pewno istnieje i to na pewno ja mam problem z głową?
Wyszło sporo, ale mam nadzieję, że rozjaśniło Ci to trochę czym jest ateizm i dlaczego czasem jest niezrozumiany. Wszystko sprowadza się do tego, że nie wierzymy w boga, bo nie ma na to wystarczających dowodów. Ot tyle. Pamiętajmy jednak, że jeśli ktoś mówi „boga nie ma” – to już na nim ciąży odpowiedzialność udowodnienia tej hipotezy.
A tymczasem dzięki za obejrzenie tego odcinka. Mówiłem już, że jak zasubskrybujesz kanał, to będziesz wiedział, gdy tylko pojawi się nowy odcinek? Jeśli nie, to jeśli zasubksrybujesz ten kanał, to będziesz wiedział o pojawiających się nowych odcinkach. A jeśli Ci się podobało lub nie, to daj wyraz w ocenie odcinka. Możesz też zostawić swój komentarz, na który postaram się odpowiedzieć.
W tym odcinku rozważę pewną kwestię: czy wiara jest dobrym sposobem na posiadanie wiedzy?
Wydaje mi się, że coś wymaga doprecyzowania. Czyli o co mi chodzi i czym jest wiara. Wiara będzie w tym momencie podejściem, które nie wymaga żadnego uzasadnienia. Czymś w formie zaufania (że coś się wydarzy) – tak to traktujmy. Język polski nie bardzo pozwala nam na większą swobodę.
Wierzysz, że po śmierci czeka Cię nagroda za Twoje zachowanie.
Wierzysz, że coś Ci sprzyja i jak teraz kupisz kupon do totolotka, to na pewno wygrasz
Wierzysz, że możesz być sławny, bo przecież wielu się udało, czemu więc nie Tobie!?
Wszystko to oparte jest na przekonaniu bez żadnego potwierdzenia w rzeczywistości.
bo przecież nie wiemy co czeka nas po śmierci
szanse na wygrane w totka są kolosalnie małe
Bez pracy i sporej dozy szczęścia może Ci się nie udać – tak jak wielu wcześniej i później
Ja byłem pewny, że zostanę gwiazdą rocka – zapytaj mnie jak mi wyszło
Mając to już za sobą przejdźmy do głównego tematu
Odpowiedź krótka brzmi: Nie. A jeśli interesuje Cię dlaczego – to podam Ci 5 przykładów i powodów dlaczego wiara nie jest najlepszym sposobem na zdobywanie wiedzy.
1. Zastanów się w jaki sposób można odróżnić dwa przeciwstawne twierdzenia.
Ktoś twierdzi, że istnieje bóg chrześcijański, a ktoś, że bóg żydowski. Jak to rozstrzygnąć. Każdy będzie się powoływał na swoją książkę i każdy będzie święcie (sic!) przekonany o słuszności swoich poglądów.
Gdybyśmy mieli tylko jakieś kryterium, którym moglibyśmy to zmierzyć czy w inny sposób sprawdzić – byłoby łatwiej.
Jeśli chcesz sprawdzić, która droga jest dłuższa wystarczy to zmierzyć. Jeśli chcesz wiedzieć kto szybciej biega – stawiasz ich na torze i już.
2. Wyobraź sobie, że widzisz płonący dom. Jesteś przekonany, że ktoś już na pewno zadzwonił na straż pożarną, więc tego nie robisz. A dom się pali… Z wiarą jest podobnie. Jesteś przekonany, że karma wraca albo, że bóg ukarze złe uczynki, więc nie robisz nic. A co jeśli się mylisz? Co jeśli to my musimy wziąć odpowiedzialność za swoje życie?
3. Albo co zrobić, gdy Twoje przekonanie jest niesprawdzalne? Nic się nie da zrobić. Zakładamy, że może tak być ale wcale nie musi. Możesz je brać pod uwagę, ale chyba warto mieć do tego dystans. Zwłaszcza, gdy ktoś zaczyna na podstawie swojego niczym nie popartego przeczucia mówić Tobie, jak masz żyć.
Weźmy przykład z poprzedniego odcinka. Jestem przekonany, że nie można mieszać dwóch rodzajów tkanin – bo tak sobie życzy mój bóg! Chcę narzucić ten pogląd wszystkim dookoła, bo wierzę, że tak należy. To jest mocno głupi przykład, ale podłóż sobie do tego co tylko chcesz – bo przecież wierzyć można niemal we wszystko. I nie musisz tego udowadniać
4. Łatwo się pomylić – znasz na pewno takie historie – lekarze nie dawali mu szans, a on nagle ozdrowiał. To cud! To bóg to sprawił. Skaczemy do konkluzji, bo pasuje to do naszego obrazu świata. Ale przecież nie wiemy wszystkiego. Jest nadal wiele spraw, których nie jesteśmy w stanie wyjaśnić.
Może był to cud, ale nawet jeśli to:
– skąd wiesz że na pewno bóg zawiesił na chwilę prawa fizyki, żeby zmienić rzeczywistość, a nie czynnik, którego po prostu jeszcze nie rozumiemy
– skąd masz pewność, że był to akurat Twój bóg, a nie jeden z tysięcy innych, którzy istnieją w innych kulturach
5. Wierzysz uczciwie i całym „sercem” ale co jeśli wierzysz w coś nieprawdziwego? A może nawet złego? Co z tego, że wierzysz szczerze? Nie każ mi mówić o przykładach ludzi, którzy wierząc w siłę swojego boga nie poddali leczeniu swojego dziecka.
Możesz powiedzieć, że to skrajny przypadek. Ale czy na pewno. Czy własnie nie tym jest wiara? Ślepą wiarą w coś. Jaki mamy sposób, żeby wyjaśnić, że dany pomysł jest niewłaściwy? Ślepa wiara nie potrzebuje wyjaśnienie, bo ma odpowiedź na każde pytanie.
Jakie mogą być źródła wiary i dlaczego jest taka silna?
Nie ma jeszcze ostatecznych wyjaśnień. Są oczywiście koncepcje, które w spójny i przekonujący sposób o tym mówią. James Marcia zaproponował sformułowanie „tożsamość przejęta”. Choć oczywiście wszystko się mocno rozwija i klasyczna koncepcja tego kolesia jest z różnych stron atakowana, to myślę, że pewne założenia są interesujące i sensowne.
Oczywiście bardzo mocno się zmieniamy, potrafimy zmianiać poglądy i przekonania, natomiast są pewne przekonania, które trudniej jest „odrzucić” Są to zazwyczaj rzeczy, które przyjęliśmy w młodym wieku i nie poddaliśmy ich w wątpliwość. Z biegiem czasu staje się to coraz trudniejsze (choć nie niemożliwe).
Rzeczy, które sami poznaliśmy łatwiej nam odrzucić, czy spojrzeć na nie krytycznie. Z czasem orientujemy się, że nie ma prawdy. Są tylko poglądy i ewentualnie działania, które w danym kontekście przynoszą skutek. Ale głęboko w nas siedzą przekonania wpajane nam od najmłodszych lat.
Rozgadałem się. Jak mawiał poeta – trudno nie wierzyć w nic. Ale warto uważać w co się wierzy, bo ślepa wiara nie jest najlepszym przewodnikiem po świecie. Czy jest coś zamiast wiary? Wierzę, że tak. Jeśli Cię to interesuje, daj znać.
Dzięki za obejrzenie tego odcinka. Bardzo chciałbym robić więcej tego typu treści. Jeśli chcesz więc być na bieżąco – subskrybuj kanał. A może masz uwagi lub pytania – nie krępuj się, oceń ten film, zostaw komentarz lub napisz do mnie – w opisie znajdziesz więcej informacji.
Najnowsze komentarze